Przychody z systemu viaTOLL

Osiem miesięcy przygotowań wystarczyło, by uruchomiony został system poboru opłat viaTOLL. Przez początkowe 54 dni pracy zdążył zarobić osiemdziesiąt milionów złotych. Samo jego wdrożenie, zostało natomiast uznane za jedno z najsprawniejszych w Europie. Zyski z viaTOLL zauważa nie tylko Skarb Państwa, ale również sami kierowcy. Tak jak w wielu innych europejskich krajach, tak i w Polsce, wprowadzenie elektronicznego systemu opłat, spowodował wzrost nie tylko wpływów, ale również liczby przejazdów, od razu w pierwszym okresie jego pracy. Kierowcy zdają sobie sprawę, iż omijanie dróg płatnych nie jest już opłacalne. Wiąże się to bowiem z korkami, większym zużyciem paliwa i dużymi ograniczeniami prędkości, a na takie marnotrawienie pieniędzy i czasu nikt nie może sobie dzisiaj pozwolić. Co więcej drogi płatne są z pewnością wygodniejsze i bardziej atrakcyjne, a dokonywanie opłat nie spowalnia już trasy.

W kwestii natomiast przychodów również można powiedzieć wiele dobrego. W samym lipcu, na konto Krajowego Funduszu Drogowego, wpłynęło bowiem prawie 27 milionów złotych. Kwota ta obejmuje przychody z systemu poboru opłat oraz kary administracyjne. Warto dodać również zobowiązania klientów, którzy posiadają umowy post-paid, a zatem ich płatność jest odroczony. Lipiec 2011, przyniósł zatem całkowity przychód w kwocie prawie 35 milionów złotych. A przychód łączny, za cały okres działania, od początku, aż do 22 sierpnia, wyniósł prawie 79 milionów. Co więcej dane te nie prezentują przychodów, które nie były zebrane, przez fakt niepełnej szczelności viaTOLL. Różnica ta, zostaje jednak pokryta przez wykonawcę Kapsch.

Posted in Myto w Polsce | Tagged , , | Komentarze są wyłączone

Konsultacje stawek za przejazdy w systemie viaTOLL

Wprowadzenie na polskie drogi e-myto, wywoła z pewnością wiele zamieszania. Już teraz problemem jest ustalenie ostatecznych stawek za przejazdy płatnymi odcinkami.

System viaTOLL ma być obowiązkowy dla pojazdów, przekraczających masę 3,5 tony, jest to zatem zmiana bardzo istotna dla branży transportowej. 24 stycznia 2011, przewoźnicy, firmy logistyczne oraz spedycyjne, spotkali się z kierownictwem Ministerstwa Infrastruktury, by ostatecznie skonsultować wszelkie komplikacje, związane z opłatami. Jak już wcześniej było zapowiedziane, przedsiębiorcy nie zmienili stanowiska, utrzymując, iż 46 groszy za jeden kilometr jest kwotą za dużą, kwotą, która zrujnuje branżę transportową, przysparzając jej jeszcze większych kłopotów finansowych. To natomiast będzie miało skutki tragiczne dla gospodarki całego kraju, osłabnięcie transportu, odbije się na innych branżach, a także spowoduje usunięcie mnóstwa miejsc pracy. W tym miejscu wiceprezes ZMPD, przedstawił raport, stworzony przez profesor Magdalenę Osińską z uniwersytetu w Toruniu. Wynika z niego jasno, iż maksymalna stawka, która może liczyć na akceptację to dwadzieścia groszy za kilometr. Radosław Stępień, Wiceminister Infrastruktury, miał jednak przygotowaną odpowiedź, tłumaczącą, iż stawki, które mają zostać wprowadzone w Polsce, mimo wszystko należą do najniższych w Europie, a metoda naliczania, związana jest ściśle i nierozerwalnie z Dyrektywą 2006/38/WE Parlamentu Europejskiego. Zapomniał jednak wspomnieć, iż dochody w Polsce, nierzadko także należą do najniższych w Europie, trudno więc porównywać opłaty za przejazdy w takich kategoriach.

Posted in Myto w innych krajach, Myto w Polsce, Spedycja, Transport | Tagged , , | Komentarze są wyłączone